Short Deck (często nazywany 6+) na pierwszy rzut oka przypomina Texas Hold’em, ale usunięcie kart 2–5 zmienia matematykę niemal każdej decyzji. Wartości układów przesuwają się, udziały equity są bliższe sobie, a gra częściej dochodzi do momentów all-in, bo stosunek stacków do puli szybciej się kurczy. Ten materiał pokazuje, co w 2026 roku jest naprawdę inne: jak zmieniają się zakresy, dobór sizingu i liczenie equity oraz gdzie nawet solidni gracze Hold’ema najczęściej tracą, gdy siadają do gry 6+.
Najważniejsza zmiana to talia: 36 kart zamiast 52, więc maleje liczba kombinacji dla wszystkiego. Ten fakt zwiększa „kolizję equity” (częściej kilka osób trafia mocne układy) i zmniejsza przewagę premium rąk nad resztą zakresu. W praktyce trudniej jest dominować rywali układami typu jedna para, a drawy dłużej zachowują realną szansę, bo pozostała talia jest bardziej „skondensowana”.
W większości gier Short Deck na żywo i online w 2026 roku spotyka się zmodyfikowany ranking, w którym kolor bije fulla (bo kolor jest trudniejszy do skompletowania przy mniejszej liczbie kart w kolorze). Nie wszędzie obowiązuje ten sam porządek, więc przed grą warto to potwierdzić. Jeśli założysz ranking z Hold’ema, a w danym miejscu obowiązuje „kolor ponad fulla”, łatwo o kosztowne błędy na riverze, szczególnie w pulach multiway, gdzie kolor bywa zamaskowany.
Strity pojawiają się zauważalnie częściej, między innymi dlatego, że Short Deck zwykle dopuszcza A-6-7-8-9 jako najniższy strit (as może łączyć się z 6). To zmienia pokrycie boardów i to, co uznajesz za „bezpieczne” tekstury. W Hold’emie gracze często czują się pewniej na średnio połączonych boardach, bo zagrożeń jest mniej; w 6+ gęstość stritów rośnie, więc top para na połączonych boardach częściej wymaga kontroli puli albo cienkiego value, zależnie od blockerów.
Sety tracą względną siłę. W Hold’emie set na flopie to klasyczny kandydat do dużej puli, bo rywale często mają mocne top pary i drawy, które nadal mocno przegrywają. W Short Decku top para dominuje rzadziej, a drawy są silniejsze, więc sety częściej trafiają w linie „musisz pobrać opłatę”. Nadal wygrywa się nimi duże pule, ale częściej spotkasz agresję z wysokim equity i runouty, które zmieniają nutsy.
Mocne drawy rosną na wartości, bo częściej utrzymują equity. Przy mniejszej talii silny combo draw rzadziej jest całkiem martwy przeciwko gotowym układom i efektywniej realizuje equity, bo pule rosną szybciej. Dlatego we współczesnych grach 6+ częściej widzisz agresywne semibluffy: przebicie z drawem nie jest tylko o fold equity, ale też o budowaniu puli wtedy, gdy Twoje equity jest wysokie, a zakres rywala nie może „wygodnie” siedzieć na jednej parze.
Overpary, a nawet AA, wciąż są mocne, ale rzadziej oznaczają automatyczne stack-off jak w Hold’emie. Przewaga AA nad resztą spłaszcza się, bo rywale częściej trafiają pary i układy połączone, a wiele runoutów częściej tworzy strity/kolory. Właściwa korekta to nie „graj AA bojaźliwie”, tylko „zaplanuj rozdanie wcześniej”: uwzględnij SPR, blockery i to, które karty na turnie pomagają lub szkodzą Twojemu zakresowi, zanim wejdziesz w linię budującą dużą pulę.
Ponieważ equity jest bardziej zbliżone, możesz kontynuować preflop większą liczbą rąk niż w Hold’emie, szczególnie w pozycji. Nie oznacza to jednak gry „na chybił trafił”. Najlepsze podejście do preflopa w 6+ to selektywne poluzowanie: poszerzaj w pozycji ręce, które budują silne, „nutowe” układy (wysokie karty, konektory, suited), a unikaj słabych, zdominowanych kombinacji, które najczęściej kończą jako krucha jedna para bez dobrych blockerów.
3-bety w Short Decku występują częściej z dwóch powodów. Po pierwsze, odbierasz realizację equity zakresom, które mają przyzwoite szanse „na surowo”, ale cierpią, gdy muszą grać poza pozycją. Po drugie, pule rosną szybciej, więc inicjatywa preflop ma większą wartość: ułatwia kontrolę sizingu na kolejnych ulicach i buduje spójną historię, gdy wywierasz presję na turnach o wysokim equity. Jednocześnie bezmyślne 3-betowanie „bo 6+ jest dzikie” potrafi zabić winrate; jeśli pompujesz pule poza pozycją rękami bez możliwości kontynuacji na wielu boardach, tworzysz leak, którego nie naprawisz samą umiejętnością postflop.
Otwarcia często są mniejsze niż w klasycznych live standardach Hold’ema, bo zakresy callujące mają więcej equity, a w wielu grach 6+ struktury z ante już same budują pulę. Mniejsze openy utrzymują szeroki zakres, zmniejszają koszt przyjęcia 3-betu i sprawiają, że decyzje postflop są mniej spolaryzowane. Konkretne sizingi zależą od stołu, ale logika jest podobna: przy spłaszczonym equity mniej zyskujesz, próbując „wycenić” calle, a więcej tracisz, gdy wchodzisz w duże pule bez potencjału na nutsy.
SPR w Short Decku szybko spada, szczególnie w formatach z wysokim ante. To tworzy więcej turnów i riverów, gdzie shove jest matematycznie sensowny, ale jednocześnie kusi do zbyt wczesnego commitowania się z rękami, które nie są odporne. Typowy nawyk z Hold’ema to traktowanie top pary z dobrym kickerem jako prawie pewnego stack-offa na wielu boardach; w 6+ lepiej patrzeć na nią jak na rękę, która może stackować się tylko na runoutach, gdzie krajobraz nutsów nie zmienia się gwałtownie.
Decydując o commicie, filtruj sytuację przez dwa pytania: jakie masz equity przeciwko zakresowi, który może kontynuować, oraz na ile blokujesz nutsy. Blockery mają większe znaczenie, bo zakresy są gęstsze, a układy nutsowe pojawiają się częściej. As blokujący nutowego kolora albo kluczowa karta do strita potrafią przesądzić o tym, czy shove jest plusowy, nawet gdy „na oko” siła układu wygląda podobnie.
Wreszcie zwracaj uwagę na dynamikę multiway. Pule w Short Decku często robią się wieloosobowe, bo gracze mają dobre pot oddsy i grywalne equity. W multiway rośnie próg dla cienkiego value betu, a rośnie też wartość mocnych drawów (bo wygrywają duże pule, gdy dojadą). Najczęstszy błąd to granie multiway jak heads-up: strzelanie trzech ulic marginalnym made handem jest mniej wiarygodne, za to agresywne linie z nut drawami bywają bardziej „stabilne”, niż czuje to specjalista od Hold’ema.

Nie musisz wkuwać wielkich tabel, żeby grać dobrze w Short Deck, ale potrzebujesz kilku prostych modeli mentalnych. Zacznij od tego: drawy mają większą siłę, a made handy mają mniej „bezpieczeństwa”. To oznacza więcej rozdań, w których obie strony mają solidny udział w puli, a decyzje sprowadzają się do tego, czy potrafisz wymusić foldy, odebrać realizację equity lub ustawić właściwą cenę przy danym SPR.
Pot oddsy pozostają pot oddsami, ale zmieniają się dane wejściowe. Ponieważ equity jest bliższe, przesuwa się punkt opłacalności między callem a raisem. Ręce, które w Hold’emie są klarownym foldem, w 6+ mogą być klarowną kontynuacją, jeśli dobrze trafiają w board i zachowują potencjał na nutsy. Z drugiej strony ręce, które w Hold’emie chętnie kontynuujesz (np. słaba top para ze słabym kickerem), potrafią stać się pułapką reverse implied odds, bo nutsowe strity i kolory są dostępniejsze dla zakresu rywala.
W 2026 roku wielu ambitnych graczy analizuje Short Deck w solverach lub na uproszczonych drzewach decyzji, ale przewaga w grach live nadal pochodzi z poprawnych heurystyk pod presją czasu. Najpewniejsza heurystyka to ocena „przewagi na nutsy” ulica po ulicy: pytaj, który zakres może wiarygodnie mieć obecne nutsy i nutsy na następnej ulicy. Jeśli Twój zakres szybko traci przewagę na nutsy na wielu turnach, ogranicz budowanie dużych pul średnimi układami i przenieś value na ręce, które utrzymują nutsy albo je blokują.
Częstotliwość kolorów spada przy talii 36 kart, dlatego wiele zestawów zasad stawia kolor ponad fulla. Strategicznie oznacza to, że gotowy kolor jest premium finiszerem, a nutowe blockery do kolora mają duże znaczenie, gdy blefujesz. Jednocześnie boardy z trzema kartami w kolorze są mniej automatycznie „straszne” niż w Hold’emie, ale bardziej rozstrzygające, gdy ktoś konsekwentnie reprezentuje kolor — bo jest mniej kombinacji, więc linie częściej są spolaryzowane.
Strity są łatwiej dostępne, więc boardy, które w Hold’emie wyglądają na „umiarkowanie połączone”, w 6+ mogą ukrywać sporo stritów. To zmienia strategię c-betów: na połączonych teksturach lepiej c-betować z planem (mniejsze sizingi, więcej checków i wybrane karty do barrelowania), zamiast domyślnie używać dużej presji całym zakresem. Jeśli betujesz duże, rób to dlatego, że masz mocne blockery albo budujesz pulę z ręką, która zniesie akcję i utrzyma value na wielu runoutach.
Ręce oparte o pary stoją na cieńszym lodzie. Dwie pary nadal są wartościowe, ale nie są nieśmiertelne; sety nadal są wartościowe, ale wymagają ochrony; overpary nadal są wartościowe, ale potrzebują kontekstu. Jeśli masz zapamiętać jedną praktyczną zasadę, niech będzie taka: w Short Decku najmocniejsze value bety to często ręce, które pozostają blisko szczytu hierarchii także wtedy, gdy na turnie spadnie „zła” karta, a nie tylko ręce mocne tu i teraz na flopie.